10 lekcji od Richarda Bransona, czyli czego może nas nauczyć szalony, blondwłosy Brytyjczyk?

Richard Branson

fot. http://​www​.flickr​.com/​p​h​o​t​o​s​/​b​u​z​z​b​i​s​h​op/

Richarda Bran­sona chyba nikomu przed­sta­wiać nie trzeba. Ten bry­tyj­ski miliar­der zafa­scy­no­wał mnie swoją osobą, nie tylko z powodu tego w jaki spo­sób zara­bia pie­nią­dze, ale przede wszyst­kim ze względu na to kim jest. Mimo ogrom­nego suk­cesu jaki odniósł w życiu, cechują go nie­zwy­kła szcze­rość, uczci­wość i pokora. Czego, każdy z nas, może się nauczyć od takiego człowieka?

Posta­no­wi­łem szcze­gó­łowo prze­stu­dio­wać, to kim jest i jak robi to co robi, twórca marki Vir­gin. Pod­stawą wpisu są lek­cje, któ­rych Bran­son udziela w swo­jej krót­kiej ksią­żeczce “Zary­zu­kuj — Zrób To. Lek­cje Życia” (angiel­ski tytuł jest bar­dziej dosadny, a brzmi w tłu­ma­cze­niu “Chrzań To — Zrób To.”). Prze­czy­ta­łem ją z wielką przy­jem­no­ścią jakiś czas temu, a przy­po­mnia­łem sobie o niej nie­dawno, zasta­na­wia­jąc się nad kolej­nym wpi­sem na bloga.

Ilość firm i przed­się­wzięć, które są dzie­łem Bran­sona, dziś już trudno poli­czyć. Od firmy fono­gra­ficz­nej i sieci komór­ko­wej, przez linie lot­ni­cze i kole­jowe, po loty balo­nem i podróże w kosmos. Wydaje się, że wszystko czego ten Bry­tyj­czyk się dotknie zamie­nia się w złoto. Nie jest to do końca prawdą, bo jak on sam przy­znaje, wiele z jego przed­się­wzięć oka­zało się porażkami.

To naj­lep­szy przy­kład na to, że nie warto wkła­dać wszyst­kich jajek do jed­nego koszyka. Co naj­waż­niej­sze to: pró­bo­wać, pró­bo­wać i jesz­cze raz pró­bo­wać. Cza­sem trzeba dzie­się­ciu pora­żek aby odnieść jeden suk­ces.

Firmy Bransona

Frimy Bran­sona dziś już coraz trud­niej policzyć

Oso­bi­ście mia­łem oka­zję korzy­stać z usług tylko jed­nej z jego firm. Przez pierw­szy okres mojego pobytu w UK, byłem klien­tem Vir­gin Mobile. Mimo, że póź­niej musia­łem zmie­nić ope­ra­tora, to firmę tę wspo­mi­nam bar­dzo cie­pło przede wszyst­kim za bar­dzo indy­wi­du­alne podej­ście do klienta. Każdy kon­takt z obsługą koń­czył się pozy­tyw­nym zała­twie­niem sprawy, w miłej, przy­ja­znej atmos­fe­rze. Ludzie, któ­rzy tam pra­co­wali wyda­wali się po pro­stu szczę­śliwi, o czym zresztą mówi sam Bran­son, sta­wia­jąc zado­wo­le­nie pra­cow­ni­ków jako jeden ze swo­ich priorytetów.

Poni­żej przed­sta­wiam naj­bar­dziej istotne — moim zda­niem — frag­menty rze­czo­nej ksią­żeczki, która jest pisana dosyć ogól­nie i przez wielu będzie pew­nie potrak­to­wana bar­dziej jako roz­rywka niż prak­tyczny porad­nik. Jed­nak to co autor stara się prze­ka­zać, wydaje się mieć ogromną, także prak­tyczną war­tość. Są to jakby fun­da­menty, na któ­rych przed­się­bior­czy ludzie powinni budo­wać nie tylko swoje biz­nesy, ale przede wszyst­kim całe życie.

LEKCJE OD RICHARDA BRANSONA:

1.Uwierz że możesz

Nigdy nie mówię, że nie mogę cze­goś zro­bić tylko dla­tego, że nie wiem jak. Po pro­stu pró­buję. Nie pozwa­lam aby coś mnie powstrzymywało.”

…nie wyobra­żam sobie, że takie małe słowo jak ‘nie potra­fię’ mogłoby Cię powstrzy­mać. Jeżeli nie masz odpo­wied­niego doświadczenia/​możliwości aby osią­gnąć swój cel, spró­buj innej drogi, ale nie rezygnuj”

2. Miej cele

Jeżeli jest coś, co na prawdę chcesz zro­bić – zrób to ! Jaki­kol­wiek jest twój cel bądź pewien, że nigdy go nie osią­gniesz, jeżeli nie poko­nasz swo­jego stra­chu i nie odbi­jesz od brzegu.”

3. Bądź odważny

Jeżeli masz jakieś marze­nie, podą­żaj za nim. Bądź świa­domy, że ryzyko jest cza­sem trudne do prze­wi­dze­nia, ale pamię­taj — jeśli chcesz wygod­nego życia, to nigdy nie będziesz wie­dział jak sma­kuje zwycięstwo.”

4. Nigdy się nie poddawaj

Sta­wiaj sobie wyzwa­nia, a będziesz się roz­wi­jać. Twoje życie się zmieni, twoje myśle­nie się zmieni. Nie zawsze łatwo jest osią­gać cele, ale to nie jest powód żeby się pod­da­wać. Powiedz sobie , ‘Mogę to zro­bić. Będę pró­bo­wał aż w końcu mi się uda.’”

5. Bądź zawsze dobrze przygotowany

Zawsze mówię ludziom, że jeżeli chcą coś zro­bić dobrze, muszą się naj­pierw dobrze przygotować.”

6. Miej wiarę w siebie

Wie­rzę w sie­bie. Wie­rzę w ręce, które pra­cują, w mózgi, które myślą i w serca, które kochają.”

Suk­ces to coś wię­cej niż łut szczę­ścia. Musisz wie­rzyć w sie­bie i spra­wić, żeby stał się on twoim udzia­łem. Dzięki temu rów­nież inni będą w Cie­bie wierzyć.”

7. Niczego nie żałuj

Gdy już zde­cy­do­wa­łeś aby coś zro­bić, nigdy tego nie żałuj, nie oglą­daj się za sie­bie. Cza­sami wygry­wamy, innym razem prze­gry­wamy. Ciesz się ze zwy­cięstw i nie miej żalu jeśli prze­grasz. Prze­szło­ści i tak nie zmie­nisz, ale możesz się z niej uczyć.”

8. Bądź uczciwy

Jeśli zaczy­nał­byś swój biz­nes i zapy­tał mnie o jedną radę powie­dział­bym, ‘Bądź uczciwy we wszyst­kim co robisz. Nastaw się na zwy­cię­stwo, ale nie oszukuj.’”

Moje motto brzmi: ‘Nigdy nie rób niczego, co nie pozwoli Ci spo­koj­nie spać w nocy’. Tą zasadą warto się kierować.”

9. Dbaj o bli­skich i poma­gaj innym

Gdyby ktoś zapy­tał co jest dla mnie naj­waż­niej­sze, odpo­wiem zawsze, że rodzina. Cho­ciaż byłem nauczony radzić sobie sam, to jestem prze­ko­nany, że bez wspar­cia rodziny i przy­ja­ciół nie osią­gnął­bym tyle ile udało mi się osiągnąć.”

10. Zmie­niaj świat na lep­sze, nawet jeśli ma to być tylko maleńka kro­pla w morzu

Zosta­łem wycho­wany w prze­świad­cze­niu, że mogę zmie­niać rze­czy­wi­stość. Wie­rzę, że jest naszym obo­wiąz­kiem poma­ga­nie innymi i czy­nie­nie dobra zawsze kiedy tylko możemy.”

Kim­kol­wiek jesteś i cokol­wiek robisz, możesz zmie­niać rze­czy­wi­stość. Skala tej zmiany nie ma zna­cze­nia – ludzie mają znaczenie.”

Prak­tyczne rady:
  • Zawsze wszystko zapi­suj. Cza­sem naj­mniej­sza, zapi­sana wcze­śniej rzecz, może oka­zać się iskierką, która zapo­cząt­kuje coś dużego.
  • Znajdź jakieś zaję­cie (np. sport), na któ­rym będziesz się mógł w pełni sku­pić, nie myśląc przez jakiś czas o niczym innym.
  • Co jakiś czas usiądź i popatrz na swoje życie. Sprawdź jakich złych nawy­ków powi­nie­neś się pozbyć, co Cię powstrzy­muje przed suk­ce­sem i co nie­po­trzb­nie zaśmieca twój umysł.
Cytaty:

Patrzę na życie jak na długi pro­ces ucze­nia się.”

Uwiel­biam brać sta­tus quo i obra­cać go do góry nogami.”

Możesz być dobrym lide­rem tylko wtedy, kiedy naprawdę lubisz ludzi. Tylko tak możesz wycią­gać z nich to co najlepsze.”

Cie­ka­wostki:
  • Jest dys­lek­ty­kiem.
  • Podobno aż 18 razy wyrzu­cano go ze szkoły.
  • Zakoń­czył edu­ka­cję w wieku 15-​stu lat.
  • Swoją pierw­szą dzia­łal­ność cha­ry­ta­tywną roz­po­czął mając 17 lat.
  • Zało­żył firmę pro­du­ku­jącą pre­zer­wa­tywy. Podobno wyco­fał się z tej branży po zaża­le­niu klientki, która zaszła w ciążę (póź­niej była mu wdzięczna i został ojcem chrzest­nym dziecka).
  • Kiedy Sad­dam Hus­sein zaata­ko­wał Kuwejt, Bran­son oso­bi­ście brał udział w akcji wymiany bry­tyj­skich zakład­ni­ków na pomoc medyczną.
  • Jedną ze sprzą­ta­czek w swo­jej fir­mie mia­no­wał dyrek­to­rem stu­dia nagra­nio­wego, zaś pew­nej ste­war­des­sie w jego liniach zapro­po­no­wał pro­wa­dze­nie jedego z hoteli.
  • Do dzi­siaj raczej nie używa lap­topa. Zawsze nosi ze sobą notes.
Życie z per­spek­tywy 10 tysięcy metrów. Wywiad na TED:

Pod­su­mo­wu­jąc, jako cie­ka­wostkę powiem, że Richard Bran­son nie jest nawet w setce naj­bo­gat­szych ludzi na świe­cie. Mało tego, nie mie­ści się nawet w dwu­setce. W tym roku For­bes obli­czył jego mają­tek na 2.58 miliarda fun­tów bry­tyj­skich, co daje mu dopiero 254 pozy­cję w ich ran­kingu. Mimo tego jestem prze­ko­nany, że czuje się on bar­dziej speł­niony i szczę­śliw­szy niż nie­je­den z pierw­szej dziesiątki.

Pie­nią­dze — jak sam mówi — nie są jego celem, ale środ­kiem do osią­ga­nia tych celów. Robi to co kocha, two­rzy, roz­wija, pomaga, buduje, wspiera. Mnie to impo­nuje znacz­nie bar­dziej niż cyfry na koncie.

Mam nadzieję Drogi Czy­tel­niku, że zain­te­re­su­jesz się bar­dziej tą posta­cią. To też było moim celem, kiedy pomy­śla­łem o napi­sa­niu tego tek­stu. Wie­rzę, że warto wal­czyć o pewne war­to­ści, które w biz­ne­sie tak czę­sto zani­kają. Bran­son jest przy­kła­dem, że można fair, można z pasją i można na prawdę wiele. Trzeba tylko być wystar­cza­jąco kon­se­kwent­nym w dąże­niu do celu.

Przy­datne linki:

Miniblog na

Dyskusja (8)

  • Cie­kawy tekst…a boha­ter jesz­cze cie­kaw­szy. Sir Richard Bran­son już kie­dyś mnie zain­spi­ro­wał swoim “hip­pi­sow­skim” podej­ściem do biz­nesu. Myślę, że nie stwo­rzyłby takiego impe­rium, gdyby nie szedł pod prąd. Jeśli dobrze pamię­tam, to on wypro­mo­wał Sex Pistols, pod­czas gdy wszyst­kie wytwór­nie odmó­wiły im współ­pracy.
    Przy oka­zji cie­ka­wostka doty­cząca róż­nego zna­cze­nia słowa “bilion”. Zasta­no­wiło mnie, kiedy prze­czy­ta­łem, że Sir Richard, mając 2.58 biliona fun­tów bry­tyj­skich nie mie­ści się w pierw­szej setce naj­bo­gat­szych ludzi świata. Po naszemu “bilion” to milion milio­nów albo mówiąc ina­czej tysiąc miliar­dów. KUPA FORSY!! Z taką kasą Sir Richard mógłby ura­to­wać Gre­cję pew­nie z tysiąc razy ;] Jed­nak w kra­jach angiel­sko­ję­zycz­nych “bilion” ozna­cza jedy­nie (sic!) tysiąc milio­nów. Czyli Sir Richard ma “po naszemu” 2.58 miliarda fun­cia­ków, co przy dzi­siej­szym kur­sie (13.07.2011) 4.57 PLN za GBP daje mu ok 11 tysięcy 790 milio­nów peele­nów. Dla porów­na­nia Kul­czyk ma pol­skich milio­nów zło­tych tylko 7 tysięcy 400 (wg For­bes).
    Pozdra­wiam,
    Krzysiek

    • Krzy­siek — przede wszyst­kim wiel­kie dzięki za to uści­śle­nie. Nie pierw­szy raz już się mylę w tej kwe­stii. Za długo prze­by­wam na Wyspach ;) Popra­wione i jest tak jak trzeba, coby nikogo w błąd nie wprowadzać.

      I masz rację — to on wypro­mo­wał Sex Pistols, kiedy nikt ich nie chciał. To nie jedyna taka akcja z jego strony. Wydaje mi się, że to naj­waż­niej­sza z jego cech — nie boi się ryzyka, zarówno w biz­ne­sie jak i w życiu generalnie.

  • A mogę pro­sić o kilka dodat­ko­wych słów wyja­śnie­nia na czym pole­gało “indy­wi­du­alne podej­ście do klienta” w sieci? Oczy­wi­ście mam na myśli per­spe­tywę klienta :)

    • Dobre pyta­nie. Oczy­wi­ście indy­wi­du­alne podej­ście to sprawa nie łatwa kiedy ma się miliony klien­tów, ale jed­nak moim zda­niem dają radę. Przede wszyst­kim zawsze kiedy coś od nich potrze­bo­wa­łem, spo­ty­ka­łem się z bar­dzo miłą obsługą. Gene­ral­nie, czy to w salo­nie czy w roz­mo­wie tele­fo­nicz­nej bar­dzo uprzej­mie — słu­chają tego co mówisz, zała­twiają to co Ci jest potrzebne.

      Nie pamię­tam już dokład­nie szcze­gó­łów, ale mia­łem wra­że­nie jakby Ci ludzie po pro­stu lubili swoją pracę. To wła­śnie zresztą bar­dzo czę­sto Bran­son pod­kre­śla — że chce aby ludzie, któ­rzy dla niego pra­cują byli szczę­śliwi i two­rzyli firmę razem z nim.

      Pod­su­mo­wu­jąc Vir­gin mi się gene­ral­nie bar­dzo dobrze kojarzy.

  • Inspi­ru­jąca postać. Nie­zwy­kły człek, który nie łamie gra­nic on tylko prze­kra­cza bariery sztucz­nie powstałe w umy­słach 90% naszej popu­la­cji. Przy­znaję, że to po czę­ści dzięki Niemu robię teraz to co zawsze chcia­łem robić ;-)
    Ah i jesz­cze jedno on nie “Był dys­lek­ty­kiem.” — on Jest nim nadal ;D

  • Woj­tek — zde­cy­do­wa­nie się zga­dzam. Dobrze, że są tacy ludzie jak on, bo dzięki jego lek­kiemu ‘sza­leń­stwu’ tro­chę innego zna­cze­nia nabiera słowo ‘niemożliwe’ ;)

    Z dys­lek­sją masz fak­tycz­nie rację. Dopiero teraz mia­łem oka­zję zgłę­bić nieco ten temat i tak jak mówisz, dys­lek­ty­kiem jest się całe życie. Cho­ciaż z tego co wiem są metody, które poma­gają nad tym pra­co­wać. Czy Bran­son to robi? Tego nie wiadomo.

  • Gdyby choć jeden taki Richard Bran­son był w naszym cud­nym kraju. Fak­tycz­nie jest to mocno inspi­ru­jąca postać. Życzył­bym nam wszyst­kim żeby wię­cej takich ludzi było na świe­cie. Lepiej i ładniej by się żyło.

Skomentuj

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.

Witaj na 10 Ścieżek

Mateusz StyśCześć !
Z tej strony Mateusz.

Dobrze, że tu jesteś i mam nadzieję, że znaj­dziesz coś dla sie­bie. Ale uwaga… czy­tasz na wła­sną odpo­wie­dzial­ność, gdyż autor cał­ko­wi­cie się od niej uchyla.

Ale skoro już tu jesteś… zagląd­nij na pod­stronę zacznij tutaj.

Teksty prosto z pieca

Socjalizujemy się

Komentujemy