Przeglądasz artykuły z "Przemyślenia niesprecyzowane"

Skrajnie niepraktycznie o minimaliźmie

Post na surowo

fot. flickr​.com/​p​h​o​t​o​s​/​l​e​n​c​i​o​ni/

Uwiel­biam pro­ste rze­czy.

Przy­po­mi­nam sobie o tym cza­sem. Na przy­kład wtedy gdy otwie­ram skromny, sys­te­mowy notat­nik, gdy powoli zapa­rzam her­batę, gdy patrzę na myją­cego się kota.

Takich rze­czy i sytu­acji każdy z nas zapewne miewa wię­cej, tylko giną one w szu­mie, któ­rego, nazbyt czę­sto, sami jeste­śmy kompozytorami.

Potrze­bu­jemy mini­ma­li­zmu.

dalej button

Czego o osiąganiu celów nauczyły mnie…gołębie. Historia pewnego ptasiego gniazda.

Ptasie gniazdo

A miał być gołąb… (fot. http://​www​.flickr​.com/​p​h​o​t​o​s​/​3​3​0​3​7​9​8​2​@​N​04/)

Jak­kol­wiek dziw­nie brzmi tytuł tego posta, to jed­nak posta­ram się poka­zać, że ma on pewien sens (nawet jeśli ma to być zada­nie kar­ko­łomne). Chodź cała sytu­acja wydaje się pro­za­iczna, wystar­czyło to aby zain­spi­ro­wać mnie do napi­sa­nia tych paru słów.

Prze­szło dwa tygo­dnie temu na sta­cji, z któ­rej codzien­nie jeż­dżę do pracy (tak, zara­biam na eta­cie choć to takie niemodne), byłem świad­kiem sytu­acji, która mnie mocno zafascynowała.

Na jed­nym z małych drze­wek sie­działa gołę­bica (zna­jo­mość płci wyja­śnia bieg wyda­rzeń ;). Miała pod sobą kilka małych gałą­zek, które – co było oczy­wi­ste – leżały tam nie bez przy­czyny. Po chwili spo­strze­głem nad­la­tu­ją­cego gołę­bia, z jedną z takich małych gałą­zek w dzio­bie. Dole­ciaw­szy do drzewka, usiadł na nim i podał ją gołę­bicy. Ta wzięła ją do dzioba i powoli wplo­tła w pozo­stałe gałązki. W tej samej chwili gołąb odle­ciał. Śledzi­łem go wzro­kiem przez dłuż­szą chwilę i zauwa­ży­łem, że lata na drugi koniec torów, w stronę więk­szego drzewa, po czym zabiera stam­tąd małe patyczki i wraca z powrotem.

dalej button

Rusza 10ścieżek

10sciezek

Pozwól­cie, że zacznę stan­dar­dowo; a co tam, niech to będzie post powi­talny — bez fajer­wer­ków i zasko­cze­nia. Roz­po­czy­nam tym samy swój wyma­rzony pro­jekt. Pro­jekt, który ma pomóc mnie samemu w moni­to­ro­wa­niu postę­pów, ale mam też nadzieję, że będzie kana­łem, dzięki któ­remu uda się prze­ka­zać tro­chę war­to­ścio­wej wie­dzy. A Jeśli choć jedna osoba na tym sko­rzy­sta, powiem — warto było.

10ścieżek jest próbą połą­cze­nia kilku dzie­dzin życia w jed­nym miej­scu, poczy­na­jąc od roz­woju oso­bi­stego, poprzez styl życia, nie­za­leż­ność od loka­li­za­cji, finan­sową i umy­słu, na moich oso­bi­stych przy­go­dach koń­cząc. A wszystko to bar­dzo czę­sto z mocno subiek­tyw­nego, męskiego punktu widzenia.

dalej button

Strony:«12

Witaj na 10 Ścieżek

Mateusz StyśCześć !
Z tej strony Mateusz.

Dobrze, że tu jesteś i mam nadzieję, że znaj­dziesz coś dla sie­bie. Ale uwaga… czy­tasz na wła­sną odpo­wie­dzial­ność, gdyż autor cał­ko­wi­cie się od niej uchyla.

Ale skoro już tu jesteś… zagląd­nij na pod­stronę zacznij tutaj.

Teksty prosto z pieca

Socjalizujemy się

Komentujemy