Lekcje od trzech niezwykłych, naturalnie pewnych siebie, facetów

Pewność siebie

Ten graficiarz uwierzył we własne możliwości... (fot. http://flickr.com/photos/bitchcakes/)

Pewność siebie –  coś o czym marzy większość z nas.  Zwykle jest to pierwsza cecha, którą wymieniają kobiety, zapytane o to, co je pociąga w facetach. To wreszcie jedna z najważniejszych składowych tego, co nazywamy „zadowoleniem z życia”. Czy każdy może ją mieć? Czy da się jej nauczyć? A może da się ją udawać?

Od  paru ładnych lat staram się znaleźć odpowiedzi na te pytania – z różnym skutkiem. Ten post nie będzie jednak poradnikiem w stylu: „10 sposobów jak stać się bardziej pewnym siebie”; nie rozdaję tu magicznych pigułek, bo takich nie ma. Nawet trzystustronnicowa księga nie pomoże jeżeli jej następstwem nie będą konkretne działania. Tę ważną część osobowości buduje się latami – na wielu płaszczyznach i w różnych sytuacjach.

 

Zanim zacznę, muszę jeszcze wyjaśnić, jak rozumiem pewność siebie. Często mylimy ją  z arogancją, ale to zupełnie co innego. Nie interesuje nas też wysoka samoocena, której podstawą jest stan posiadania, wygląd, status społeczny itp. –  to wszystko jest ulotne. Tak budowane poczucie wartości jest niczym stawianie domu na piasku.

Fascynuje mnie w ludziach na prawdę pewnych siebie coś zupełnie innego. Przede wszystkim wielka świadomość i otwartość umysłu, wiara we własne możliwości, siła charakteru, szczerość, życie w zupełnej zgodzie ze swoimi zasadami, a to wszystko przy pełnej akceptacji siebie i swoich słabości.

Być sobą czy najlepszą wersją siebie?

Zapyta ktoś: „Czy jest w ogóle sens obserwować, wzorować się, modelować innych ludzi? Czyż  każdy nie powinien być po prostu sobą?”.  Takie pseudo-porady czytamy czy też słyszymy prawie wszędzie. „Bądź sobą a wszystko Ci się uda” – ładnie brzmiący slogan, tylko nic się za nim nie kryje. Bo w końcu co to znaczy być sobą?

To kim jesteśmy jest wypadkową wielu czynników nas kształtujących. Jednym z nich (ma na nas ogromny wpływ) jest właśnie obserwacja innych. Robimy to od najwcześniejszych dni życia i nie przestajemy jeszcze długo. Jeśli więc nieświadomie przejmujemy pewne cechy od innych, dlaczego by nie robić tego świadomie i nie wybierać tylko tych najlepszych?

Nie chodzi przecież o to, żeby kogoś kopiować. Rzecz w tym, żeby przy zachowaniu swojej własnej, unikalnej osobowości, obserwować i uczyć się od tych, którzy w pewnych aspektach są od nas lepsi.

Poniżej sylwetki trzech facetów, którzy imponują mi swoją wysoką, zdrową (to ważne) samooceną. Każdy z nich jest świetnym przykładem naturalnej pewności siebie, która nie ma nic wspólnego z arogancją czy samouwielbieniem.

Barack Obama

Bardzo nie chciałem umieszczać na tej liście polityków, ale jednego z nich pominąć  nie mogę. Można go popierać lub nie, lubić lub nie, ale niepodważalnym jest fakt, że facet jest niewiarygodnie wręcz pewny siebie. Za każdym razem kiedy próbuję ułożyć sobie w głowie listę najbardziej pewnych siebie ludzi, Obama pojawia się na niej zawsze.

httpv://www.youtube.com/watch?v=XXNGg38UcxU&NR=1

Jest on modelowym przykładem człowieka naturalnie pewnego siebie. Język ciała, gestykulacja, mimika, ton głosu, spojrzenie – sporo można się od niego nauczyć.

Warto także zauważyć, że wszystkiemu temu brakuje sztuczności. Jak widać,  podczas wywiadu uśmiecha się tylko wtedy kiedy coś go na prawdę śmieszy. Nawet w momencie kiedy prowadzący mówi coś – w jego przekonaniu – śmiesznego, wyraz twarzy gościa pozostaje niezmienny.

O wysokiej samoocenie świadczy także autoironia, której prezydent USA używać się nie boi.

Jak on to robi?

Obama został porzucony przez ojca gdy miał zaledwie 2 lata (nie jest to dobry fundament pod budowanie zdrowej samooceny). W dorosłym życiu udało mu się jednak mocno stanąć na nogach.

Dziś wydaje się, że źródłem jego pewności siebie jest przede wszystkim bardzo mocny „kręgosłup moralny”. Wierność zasadom, którymi się kieruje w życiu sprawia, że jest człowiekiem niezwykle spójnym.

Czyste sumienie i życie w zgodzie z własnymi przekonaniami to bardzo ważne czynniki wpływające na poczucie własnej wartości.

Warto przeczytać: 9 lekcji życia Baracka Obamy

Sean Stephenson

Sean to niezwykła postać. Wydawałoby się, że ktoś taki nie ma szans znaleźć się na liście najbardziej pewnych siebie ludzi świata. A jednak, ten „mały, wielki człowiek” powala wręcz wiarą w siebie.

Ogrom przeciwności, które musiał pokonać w życiu trudno sobie wyobrazić. Sean nie tylko dał im radę – on je przede wszystkim wykorzystał, aby stać się lepszym, silniejszym człowiekiem, a przy tym bardzo pewnym siebie facetem (kobiety go uwielbiają).

(Sean pojawia się około 01:30)

httpv://www.youtube.com/watch?v=mo6jUXEpECI

To co najbardziej daje się zauważyć w jego zachowaniu to przede wszystkim brak zabiegania o akceptację innych. Jest jaki jest, nie potrzebuje żeby go lubiano, nie stara się przypodobać.

Drugą rzeczą jest jego absolutne przekonanie o wartości tego co przekazuje. Jeśli przyjrzymy się jego wystąpieniom publicznym, widać wyraźnie, że to co mówi jest poparte prawdziwym doświadczeniem. Nie ma tam cienia wątpliwości; jest tylko mocny, wyrazisty przekaz.

Jak on to robi?

Sean czerpie swoją pewność siebie, przede wszystkim z faktu, że udało mu się pokonać wiele przeciwności losu. Ta walka dała mu ogromną wiarę we własne możliwości. Bardzo ważna jest także miłość i wsparcie, które otrzymywał przez całe życie od swojej rodziny. Mocno kochający rodzice to najlepszy z możliwych fundamentów pod budowanie zdrowej samooceny.

Warto sprawdzić: Sylwetka Sean’a

Tony Robbins

Robbins może się niektórym kojarzyć z typowym motywacyjnym guru zza oceanu. Jest on jednak postacią nietuzinkową. To nie tylko jeden z najlepszych mówców na świecie. To także, a może przede wszystkim, facet obdarzony wiarą nie tylko w siebie, ale generalnie w ludzki potencjał (czym zresztą świetnie potrafi zarażać).

httpv://www.youtube.com/watch?v=m5g8rjdsgRQ

Ważne jest tu przede wszystkim to co mówi i jak to robi. Widać, że gdy wychodzi na scenę, jest tam całym sobą; nie chowa się. Sposób w jaki się porusza, jego gesty, głęboki głos, kompetencjaprzekonanie z jakim mówi – to wszystko jest wynikiem silnego poczucia własnej wartości.

Jak on to robi?

Nie znam na tyle jego biografii aby móc powiedzieć coś więcej, ale z tego co czytałem – podobnie jak Stephenson – on także nie miał łatwego dzieciństwa i żeby znaleźć się tu gdzie jest teraz, musiał wznieść się na wyżyny. Ponadto z jego przekazu widać wyraźnie jak ważną rolę odgrywają w jego życiu: dyscyplina, motywacja, wyznaczone cele. To wszystko to mocne podstawy pewności siebie.

Także wiedza i przeświadczenie, że jest kompetentny w tym co robi, zdecydowanie pomaga jego poczuciu własnej wartości.

Warto śledzić : Tony Robbins na twitterze

Prawdziwie wielcy ludzie wywołują w nas poczucie, że sami możemy się stać wielcy.

— Mark Twain

Podsumowując – wszystko co cechuje zachowanie tych ludzi to:

 

  • nie potrzebują akceptacji z zewnątrz, bo dają ją sobie sami;
  • nie boją się mówić rzeczy niewygodnych;
  • jeżeli coś mówią to ich słowa mają znaczenie – nie marnują ich i nie rzucają na wiatr;
  • nie śmieją się kiedy coś ich nie śmieszy – są naturalni, nie muszą udawać;
  • słuchają innych i wymagają od nich tego samego;
  • szanują innych i wymagają od nich tego samego;
  • patrzą prosto w oczy, bo nie mają nic do ukrycia.

Kogoś brakuje na tej liście? A co ze sprawą ‚naśladowania’ innych? Uważacie, że warto? Czy jednak…”bądź sobą”?

Miniblog na

3 komentarze

  • Ciekawe przykłady. Faktycznie mowa ciała i przede wszystkim naturalność Baracka Obamy robi wrażenie. Również jego uśmiech jest całkiem inny od uśmiechu większości polityków, którzy najczęściej robią to sztucznie i na pokaz – co niestety często da się zauważyć.

    Wydaje mi się, że problemem współczesnych mężczyzn jest to, że próbują zwiększyć swoją pewność siebie za pomocą rzeczy zewnętrznych – atrakcyjnego wyglądu, modnych ubrań, drogich perfum. Zamiast odszukać swoją siłę i wartość we własnym wnętrzu i na tym oprzeć pewność siebie, oni szukają jej w opinii innych ludzi: wyglądam dobrze i atrakcyjnie, więc teraz mogę być pewny siebie. Taka pewność jest jednak iluzją, ponieważ jest zmienna i uzależniona od opinii innych.

    Pozdrawiam
    Jakub Mikołajczak

    • Co do Obamy to ma dzisiaj nie małe kłopoty; zobaczymy jak da sobie radę.

      Tak to już jest z tą pewnością siebie, że budujemy ją często na kiepskich fundamentach. To co powiedziałeś – zewnętrzne atrybuty; zupełnie ulotne.

      Nie ma się co jednak dziwić. Dzisiejsza kultura masowa to właśnie promuje. Coraz mniej przykładów facetów, którzy opierają życie na czymś głębszym niż najnowsze BMW. W mediach sieczka, religia i duchowość zepchnięte na margines, szkoła takich rzeczy nie uczy, ojcowie też nie zawsze dają radę. Skąd młody chłopak ma się dziś uczyć fundamentalnych wartości? Prawdę mówiąc nie wiem.

      Mam nadzieję, że przesadzam i generalizuję, ale to co widzimy nie napawa optymizmem.

  • Obama to przeżytek.

Skomentuj

Witaj na 10 Ścieżek

Cześć !
Z tej strony Mateusz. Dobrze, że tu jesteś i mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie. Ale uwaga... czytasz na własną odpowiedzialność, gdyż autor całkowicie się od niej uchyla. Ale skoro już tu jesteś... zaglądnij na podstronę zacznij tutaj.

Teksty prosto z pieca

Socjalizujemy się