Budżet minimalisty, czyli zaoszczędziłem pieniądze i co dalej?

Co zrobić z zaoszczędzonymi pieniędzmi?

fot. http://​flickr​.com/​p​h​o​t​o​s​/​m​y​e​ye/ i http://.flickr.com/photos/thomashawk/

Post z gościn­nym udzia­łem Pawła Katy.

Kon­cep­cja cze­goś co zwie się mini­ma­li­zmem nie jest nowa, a wielu z Was na pewno znana. Tym ‘wiru­sem’ zara­zi­łem się już jakiś czas temu i mówiąc wprost, było to naj­lep­sze co mi się mogło przytrafić.

Ci z Was, któ­rzy śledzą tego bloga i czy­tali co nieco o mnie wie­dzą, że od dłuż­szego czasu sta­ram się znacz­nie zre­du­ko­wać stan swo­jego posiadania.

Co to ozna­cza w prak­tyce? Przede wszyst­kim ogra­ni­cze­nie kupo­wa­nia rze­czy — pra­wie do zera, oraz pozby­cie się więk­szo­ści tych nie­po­trzeb­nych. Rezul­tat po kilku mie­sią­cach to mniej stresu, więk­sza mobil­ność i wię­cej pie­nię­dzy na koncie.

Przy tym ostat­nim aspek­cie poja­wia się bar­dzo istotna kwe­stia — co z nimi zro­bić dalej?

dalej button

Lekcje od trzech niezwykłych, naturalnie pewnych siebie, facetów

Pewność siebie

Ten gra­fi­ciarz uwie­rzył we wła­sne moż­li­wo­ści… (fot. http://​flickr​.com/​p​h​o​t​o​s​/​b​i​t​c​h​c​a​k​es/)

Pew­ność sie­bie — coś o czym marzy więk­szość z nas. Zwy­kle jest to pierw­sza cecha, którą wymie­niają kobiety, zapy­tane o to, co je pociąga w face­tach. To wresz­cie jedna z naj­waż­niej­szych skła­do­wych tego, co nazy­wamy “zado­wo­le­niem z życia”. Czy każdy może ją mieć? Czy da się jej nauczyć? A może da się ją udawać?

Od paru ładnych lat sta­ram się zna­leźć odpo­wie­dzi na te pyta­nia — z róż­nym skut­kiem. Ten post nie będzie jed­nak porad­ni­kiem w stylu: “10 spo­so­bów jak stać się bar­dziej pew­nym sie­bie”; nie roz­daję tu magicz­nych pigu­łek, bo takich nie ma. Nawet trzy­stu­stron­ni­cowa księga nie pomoże jeżeli jej następ­stwem nie będą kon­kretne dzia­ła­nia. Tę ważną część oso­bo­wo­ści buduje się latami — na wielu płasz­czy­znach i w róż­nych sytuacjach.

dalej button

Czego o osiąganiu celów nauczyły mnie…gołębie. Historia pewnego ptasiego gniazda.

Ptasie gniazdo

A miał być gołąb… (fot. http://​www​.flickr​.com/​p​h​o​t​o​s​/​3​3​0​3​7​9​8​2​@​N​04/)

Jak­kol­wiek dziw­nie brzmi tytuł tego posta, to jed­nak posta­ram się poka­zać, że ma on pewien sens (nawet jeśli ma to być zada­nie kar­ko­łomne). Chodź cała sytu­acja wydaje się pro­za­iczna, wystar­czyło to aby zain­spi­ro­wać mnie do napi­sa­nia tych paru słów.

Prze­szło dwa tygo­dnie temu na sta­cji, z któ­rej codzien­nie jeż­dżę do pracy (tak, zara­biam na eta­cie choć to takie niemodne), byłem świad­kiem sytu­acji, która mnie mocno zafascynowała.

Na jed­nym z małych drze­wek sie­działa gołę­bica (zna­jo­mość płci wyja­śnia bieg wyda­rzeń ;). Miała pod sobą kilka małych gałą­zek, które – co było oczy­wi­ste – leżały tam nie bez przy­czyny. Po chwili spo­strze­głem nad­la­tu­ją­cego gołę­bia, z jedną z takich małych gałą­zek w dzio­bie. Dole­ciaw­szy do drzewka, usiadł na nim i podał ją gołę­bicy. Ta wzięła ją do dzioba i powoli wplo­tła w pozo­stałe gałązki. W tej samej chwili gołąb odle­ciał. Śledzi­łem go wzro­kiem przez dłuż­szą chwilę i zauwa­ży­łem, że lata na drugi koniec torów, w stronę więk­szego drzewa, po czym zabiera stam­tąd małe patyczki i wraca z powrotem.

dalej button

5 sposobów, które natychmiast zwiększą Twoją produktywność

Pracuj lepiej

fot. http://​www​.flickr​.com/​p​h​o​t​o​s​/​d​a​i​l​y​p​ic/

Każdy ma swoje spo­soby na zwięk­sze­nie pro­duk­tyw­no­ści. Nie­które dzia­łają tylko dla kon­kret­nych osób, inne są bar­dziej uni­wer­salne. Pewne jest jedno — każdy z nas może wpły­nąć na swoje środo­wi­sko pracy tak, aby zada­nia wyko­ny­wać szyb­ciej i sprawniej.

Poni­żej przed­sta­wiam 5 spo­so­bów, które mnie zna­cząco poma­gają pod­czas pracy. Wszyst­kie one zaapli­ko­wane jed­no­cze­śnie spra­wiają, że wła­ści­wie nie mam wyj­ścia jak zro­bić to co mam do zro­bie­nia. Mam nadzieję, że jeśli nie wszyst­kie, to cho­ciaż nie­które z nich okażą się przy­datne także Tobie.

dalej button

10 lekcji od Richarda Bransona, czyli czego może nas nauczyć szalony, blondwłosy Brytyjczyk?

Richard Branson

fot. http://​www​.flickr​.com/​p​h​o​t​o​s​/​b​u​z​z​b​i​s​h​op/

Richarda Bran­sona chyba nikomu przed­sta­wiać nie trzeba. Ten bry­tyj­ski miliar­der zafa­scy­no­wał mnie swoją osobą, nie tylko z powodu tego w jaki spo­sób zara­bia pie­nią­dze, ale przede wszyst­kim ze względu na to kim jest. Mimo ogrom­nego suk­cesu jaki odniósł w życiu, cechują go nie­zwy­kła szcze­rość, uczci­wość i pokora. Czego, każdy z nas, może się nauczyć od takiego człowieka?

Posta­no­wi­łem szcze­gó­łowo prze­stu­dio­wać, to kim jest i jak robi to co robi, twórca marki Vir­gin. Pod­stawą wpisu są lek­cje, któ­rych Bran­son udziela w swo­jej krót­kiej ksią­żeczce “Zary­zu­kuj — Zrób To. Lek­cje Życia” (angiel­ski tytuł jest bar­dziej dosadny, a brzmi w tłu­ma­cze­niu “Chrzań To — Zrób To.”). Prze­czy­ta­łem ją z wielką przy­jem­no­ścią jakiś czas temu, a przy­po­mnia­łem sobie o niej nie­dawno, zasta­na­wia­jąc się nad kolej­nym wpi­sem na bloga.

dalej button

Strony:«1234»

Witaj na 10 Ścieżek

Mateusz StyśCześć !
Z tej strony Mateusz.

Dobrze, że tu jesteś i mam nadzieję, że znaj­dziesz coś dla sie­bie. Ale uwaga… czy­tasz na wła­sną odpo­wie­dzial­ność, gdyż autor cał­ko­wi­cie się od niej uchyla.

Ale skoro już tu jesteś… zagląd­nij na pod­stronę zacznij tutaj.

Teksty prosto z pieca

Socjalizujemy się

Komentujemy