Czas

System zdalnego hamowania

Pierwsze dni nowego roku, a ja już czuję się jak chomik; chomik w tym swoim małym kołowrotku. A wystarczyła chwila nieuwagi, żeby mały, niepozorny stwór zwany leniem, wkradł się w codzienność i zdążył porządnie namieszać. Sprytny jest skubaniec; wie, że leżenie na kanapie przed telewizorem to byłoby za proste – nie dałbym się nabrać; podchodzi […]

czytaj dalej
Postępujący minimalizm

Rozpoznanie: postępujący minimalizm. Rok z życia chorego

Stoję przy koszu na śmieci. Już prawie wyrzuciłem ten czerwony pojemnik*, który nie wiadomo do czego służy; wiadomo jedynie, że ma jakieś tam walory estetyczne (subiektywna ocena).- Czy na pewno chcesz to wyrzucić? Założę się, że ci się jeszcze przyda – nawet nie wiesz, kiedy będzie ci potrzebny – odezwał się znajomy, jak zwykle niezwykle […]

czytaj dalej
Post na surowo

Skrajnie niepraktycznie o minimaliźmie

Uwielbiam proste rzeczy.Przypominam sobie o tym czasem. Na przykład wtedy gdy otwieram skromny, systemowy notatnik, gdy powoli zaparzam herbatę, gdy patrzę na myjącego się kota. Takich rzeczy i sytuacji każdy z nas zapewne miewa więcej, tylko giną one w szumie, którego, nazbyt często, sami jesteśmy kompozytorami. Potrzebujemy minimalizmu. Nie jako stylu życia; nie tego minimalizmu, […]

czytaj dalej
Przeładowany mózg

Mniej znaczy więcej, czyli jak nie zwariować i skupić się na tym co ważne

Jestem ostatnio na etapie sprzątania mojego otoczenia z tego co jest w nim niepotrzebne. Zdałem sobie sprawę, że zbyt dużo spraw odciąga nas od tego co ważne. W poszukiwaniu lepszego życia zapełniamy je różnymi zbędnymi rzeczami, zadaniami, informacjami, a wszystko po to, żeby w końcu znaleźć się w miejscu gdzie czujemy się przytłoczeni i nie […]

czytaj dalej